O mnie , polce ktora jest od lat francuska
Blog > Komentarze do wpisu

Il pleut comme vache qui pisse

Czysto francuskie okreslenie kiedy baardzo, baardzo pada deszcz, a w tlumaczeniu: pada jak siusiajaca krowa.....

W tym roku nasze francuskie lato jest do "chrzanu tarcia"... czyli ze od maja leje piec dni w tygodniu.....

Na cale szczescie jak do tej pory ominely nas zalewy angielskie i szwajcarskie, mnie to juz napewno bo mieszkam na 850 m ponad poziomem morza i nasze strumyki plyna w dolinkach nasz otaczajacych.

Od bardzo dawna nie bylo tak kiepskiego lata, w lipcu meteorolodzy mowili nam ze bedzie ladniej w sierpniu, a w sierpniu juz nic nie mowili...

Prawda jest ze tego lata jedlismy na naszym tarasie okolo 5 - PIEC razy.... ( no wiem, wiem nie powinnam narzekac bo jest mi dobrze bo mam przepiekny taras, gdzie mozna sobie lezec godzinami i czytac, i kiedy jest ladnie i cieplo mozna siedziec do nocy popijajac dobre winko..., ale po cholere miec taras jak pada deszcz.....) Tylko na poludniowym wschodzie bylo cieplo i slonecznie, i tam tez bylo najwiecej turystow i wycieczkowiczow.

U nas w Alpach, bylo ich duzo mniej niz w inne lata, tak samo bylo w zachodniej czesci Francji od Normadi do kraju Baskow. Co pare dni dzienniki TV pokazuja chroniacych sie pod parasolem turystow, albo sale kinowe przed ktorymi stoja kolejki wakacjuszy, albo namioty na kampingach zwijane pod deszczem.....

Miejmy nadzieje ze przynajmniej bedziemy mieli ladna jesien czyli "l'ete indien" ospiewane przez Joe Dassin - " On ira où tu voudras, quand tu voudras. Et on s'aimera encore ....." ( pewna jestem ze wszyscy to znaja).

Jak na razie zanosi sie na przepiekny week-end, co jest normalne. Ostatnim razem bylo ladnie pod koniec kwietnia kiedy byla u nas Mamuska, a teraz tez bedzie ladnie przez dziesiec dni bo bedziemy goscili Tatuska.....

PS:Nie myslcie , bron Boze, ze moi rodzice sa rozwiedzeni.... tylko zawsze jedno zostaje by pilnowac wnukow, czyli mojego bratanka i moja bratanke....

 PS2: tekst napisany w piatek, ale z powodu braku czasu w week-end ( oprowadzanie Tatuska po okolicach) publikowany dzis. A pogoda bala w ten week-end przepiekna!!!!

poniedziałek, 27 sierpnia 2007, sawicka02

Polecane wpisy

  • Jest nawet dobrze.

    Nie pisze , bo nie mam czasu. Pracy duzo, przynajmniej czas leci cholernie szybko. Teatru duzo, przynajmniej mam duzo przyjemnosci, nawet jesli zabiera mi to du

  • Tak jak powinno byc.

    Powinnam: uczyc sie tekstu nowej sztuki nazwijmy ja " Czekolada", popracowac nad rezyserka "Serenady" Mrozka ktora beda grali moi "podopieczni" z warsztatow, na

  • Koszmar.

    Chcialam pisac na temat polityki francuskiej. Na temat wywozenia do Afganistanu uchodzcow afganskich ktorym udalo sie dostac az do Europy, do Francji . Ale chyb

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/09/01 12:29:42
Z pewnoscia pamietasz powiedzenie "leje jak z cebra". Otoz moj wujek zwykl mawiac "leje jak z Cembrzynskiej", ktora tez na pewno pamietasz chociazby z piosenki o kochasiu, ktory odszedl w sina dal:))) Slowo "rozwod" w odniesieniu do Rodzicow powoduje u mnie atak smiechu ! :)) Buziaki Sawicka
-
2007/09/02 16:56:12
Kolowrotek, to bylo wytlumacznie dla tych co ich nie znaja i moga sobie zadawac pytanie dlaczego mam raz Mame a raz Tate......
-
2007/09/02 20:26:41
Przeciez wiem :)))