O mnie , polce ktora jest od lat francuska
Blog > Komentarze do wpisu

4 pancernych i slonecznik

Z wakacji wrocilam juz 3 tygodnie temu i natychmiastowo rzucilam sie w wir codziennego zycia :

Staram sie , nie po raz pierwszy i napewno nie po raz ostatni, zyc spokojniej. Tak zawsze mam po dlugich wakacjach. Ze niby bede mniej patrzyla na zegarek, bardziej starala sie sluchac swoich wlasnych zachcianek a nie obowiazkow , ze wreszcie naucze sie siedziec i po prostu ogladac przechodzacych ludzi etc, etc, etc.

No i wlasnie dochodze do wniosku ze chyba bede musiala kupic jakas welne zeby na drutach robic…. No bo tak siedziec I nic nie robic tylko ogladac telewizje wieczorem to mi sie nudzi…..

A I ja jeszcze ta TV to ogladam kiedy mam czas  wieczorami sie znaczy: w poniedzialki I czwartki nie bo teatr, a w inne dni tygodnia to zalezy bo : czasami ktos wpadnie do domu, czasami chce skonczyc jakas ksiazke, czasami przygotowywuje cos do teatru , czasami prasuje etc, etc.

Jeszcze sie nad ta welna zastanowie…..

A tak z innej beczki juz dwie niedziele pod rzad pogoda byla paskudna, zimno jak na poczatku pazdziernika, deszczowo jak w listopadzie ze az  naszla mnie nostalgia dzieciecych czasow i na Youtube znalazlam « 4 pancernych i psa » …..

Z ogromna przyjemnoscia ogladam moj ukochany serial z dziecinstwa. I nic mi to ze troche sie ten serial zestarzal i ze widac jak co krecili, i ze historia takimi grubymi nicmi jest zszywana .

Szarik przecudowny, Aktorzy wspaniali no i ta nostalgia dziecinstwa.

Pamietam. Siedzialam sobie na dywanie, z broda oparta na kanapie (na dywanie bylo lepiej niz na kanapie czy fotelu) I nikomu nie wolno bylo mi przeszkadzac!!!!

Zreszta nikt nikomu w tym momencie nie przeszkadzal bo moje przyjaciolki I kolezanki tez pewnie siedzialy w domu i ogladaly …..

Ci  “4 pancerni” to tak jak pestki slonecznika…..

Co roku wracalismy z wakacji na pare dni przed rozpoczeciem roku szkolnego. Czesto nie wszystkie kolezanki byly juz w domach po wakacjach I czasami bylam “osierocona” towarzysko…. Wtedy najlepszym momentem bylo czytanie ksiazki ( koniecznie wyporzyczonej z biblioteki) i obzeranie sie pestkami slonecznika ktore to sloneczniki kupowalo sie w calosci za cale 3 czy 5 zlotych w pobliskiej budce. Ah ten smak slonecznika kiedy sie czytalo jakiegos Bahdaja czy innego Tomka na szlaku czy tez ktorys tom Ani z zielonego wzgorza…..

 Niestety we Francji  nie istnieje sierpniowa sprzedarz slonecznikow  ( ani zreszta w zadnym innym miesiacu)  a ja jestem idiotka I nie moge “ukrasc” slonecznika z pola ktory nie jest moim……

Juz od 3 lat sie przymierzam do tej kradziezy jednego slonecznika…… ale jakos jeszcze nie umiem tak po prostu sie zatrzymac na skraju pola slonecznikow ( a takowe pola istnieja nawet na mojej codziennej drodze do pracy) I jednego uciac…. No nie umiem…. Wstyd by mnie chyba zjadl do konca…..

 Moze w tym roku ……

 

wtorek, 26 lipca 2011, sawicka02

Polecane wpisy

  • Regeneracja

    W srode przez prawie caly dzien padal snieg.... Ile go napadalo zauwazylam dopiero w piate kiedy to zabralam sie za odsniezanie samochodu (najczesciej jedziemy

  • Wspanialy wieczor.

    Dzis wieczorem w France2, najlepszy film francuski wszechczasow : "Les tonton flingueurs" (Wujkowie zabijacy). Dialogi napisane przez Michel Audiar sa znane, ch

  • Rozowy pazdziernik

     A propos poprzedniego wpisu ..... Reklama pazdziernika - rozowego miesiaca . "Robcie tak jak ja. Wykrycie raka ratuje zycia"  Jest to jak najba

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/01 10:02:01
musisz se Sawicka kupic wasy sztuczne i upozorowac napad profesjonalny a potem uciec i juz
-
spirit_of
2011/08/01 23:21:20
Znam ten ból, to pragnienie przelozenia troszke z tego urlopowego luzu na realia dnia codziennego, domu, pracy, ludzi... udaje mi sie to na pare tygodni. Trzymam kciuki za nieprzylapanie cie na polu ;) a póki co, mozesz miec mojego blogowego slonecznika ;)
-
2011/08/02 12:09:34
Oj kusi mnie kusi to pole slonecznikowe na drodze do pracy !!!! Czekam az te slonecznike dojrzeja.... Niektore juz pogubily zolte listki ale czy ziarenka sa juz dojrzale ?
Tylko na tej drodze cholernie duzo samochodow ciagle jezdzi !!!!! Zaloze duzy kapelusz i czarne okulary !!!! to dopiero bedzie mnie widac z dala !!!!
Spirit dzieki za slonecznika ... narazie mi wystarczy !!!!
Buzka sloneczne bo wreszcie jest u nas letnie !!!!
-
katasia_k
2011/08/11 11:21:04
Ja po dlugich wakacjach mam zawsze powakacyjna depresje - zaluje, ze wrocilam, wolalabym zostac itp. ;)

Co do slonecznika - przyznaje sie ze skrucha, ze regularnie co roku podkradam z pol lawende (ale tak jedna, dwie galazki, lawendowy rolnik pewnie nawet nie zauwazy ;))
-
campanule
2011/10/31 17:40:29
Dzien dobry, ja w sprawie slonecznika. Wiem to jest temat troszke juz przedatowany, ale poniewaz jestem fanką sloncznika, to nie mogłam sie powstrzymac.
Ja rowniez mieszkam we Franacji i poza killkoma innymi rzeczami, to brak słonecznika odczuwam dosc dotkliwie. Jakoze posiadam ogródek, to postanowiłam sobie posadzić i wyroslo kilka dorodnych sztuk, tylko kiedy poszlam je zrywac, to okazalo sie, ze ptactwo wydziobalo mi wszystko :( Teraz jako pocieszenie gryzę ziarka(tak mowila moja babcia) suchego słonecznika, ktory kupuje w "ruskim" sklepie w Niemczech.
pozdrawiam
-
2011/11/01 09:36:15
Bienvenu Campanule !!!
Dzieki za wizyte.
Jak sie juz zebralam na zerwanie tego jednego slonecznika to on juz byl zupelnie zeschniety... poczekam ... moze w przyszlym roku?
Wiem ze sa pestki slonecznikowe w torebeczkach (tutaj sa jakies portugalskie czy hiszpanskie) ale to nie jest "to co tygrysy lubia najbardziej". Te moje sloneczniki to takie madeleine de Proust..... najwazniejsze jest wpomninie...
-
campanule
2011/11/02 22:49:17
A jednak ;)) Moze to nie najlepszy przyklad pracy nad soba, ale wlasciwie czemu nie?? ;))
Ja zagladalam na Twojego bloga w czasach kompletnego przestoju, czy jakos zima tego roku. Wyczytałam archiwa, a potem przestalam miec nadzieje, ze sie jeszcze pojawisz.
Nigdy nie zostawilam komentarza, bo nie chcialo mi sie rejestrowac na kolejnej stronie, ale słonecznik mnie zmobilizowal ;)
Nie wiem czy znasz opowieść o tym jak to dawno, dawno temu wszystkie kwiaty byly zupełnie białe i wszystkie "wpatrywaly" sie w słonce, az pewnego dnia na niebie pojawiła sie tęcza i kwiaty z zachwytem obrociły sie w kierunku tęczy i tylko słonecznik zostal wierny słoncu, wiec postanowilo ono, ze kazdy kwiat moze sobie wybrac jakis kolor tęczy, a słonecznik za swa wiernosc otrzyma kolor slonca;)
No, dobrze, nie dosc, ze skorzystalam z Twej gościnności, to jeszcze sie rozpanoszam i opowiadam bajki, a to przeciez Twoj blog ;)
powdrawiam