O mnie , polce ktora jest od lat francuska
Blog > Komentarze do wpisu

Petit déjeuner

Jak w kazdym kraju, jesli chodzi o posilki, istnieje "zloty standart" posilku i prawdziwe codzienne zycie.

Jesli chodzi o sniadanie "petit-déjeuner" to standartowo francuskie sniadanie to sok pomaranczowy, kawa (moze byc z mlekiem ale nie musi) albo czekolada , troche bagiettki z maslem i dzemem i "croissant" czyli rogalik na masle z ciasta francuskiego albo "petit pain au chocolat" czyli buleczka z czekolada  (tez z ciasta francuskiego i na masle) albo inne "viennoiseries" czyli inne dobre rzeczy np: "torsade au chocolat", "pain aux raisins","brioche" etc, etc,etc.

W cozdiennym zyciu w kazdej rodzinie jest czesto troche inaczej.

Mam znajomych ktorzy na sniadanie pija tylko czarna kawe, i dopiero kolo 10 rano podjadaja "petit pain au chocolat" popijajac druga kawa. Inni jedza platki mniej wiecej slodkie z i bez czekolady  z mlekiem pipijajac kawa, inni jeszcze jedza tylko jogurt, albo croissant.

W naszym domu kazdy ma swoje sniadanie te codzienne -tygodniowe  i to lepsze week-end'owe.

Mloda w tygodniu kiedy jest u siebie w Lyon'ie zjada jakies ciastko w autobusie ktory dowozi ja do uczelni, w domu zjadala platki czekoladowe z mlekiem popijajc sokiem pomaranczowym, natomiast w week-end .... 

Jeden "petit pain au chocolat"  i 1/3 bagiettki z "Nutella" pipijajc sok pomaranczowy i herbate. Trzeba przyznac ze potem juz nic nie je az do wieczornego "dinner".

Ja razem z moim mamy tez malo czasu rano wiec polykamy jogurt i kromke chleba z dzemem (nie uzywamy masla  chyba ze jemy chleb zytni i ostrygi , krewetki albo inne owoce morza) i oczywiscie duzy kubek czarnej kawy. 

Majac piekarnie 50 m od domu w wolne dni sniadanie jest "tym co tygrysy lubia najbardziej": grejfut, kawa a potem do wyboru : "ficelle" czyli sznurek czyli mala chrupiaca bagetka z konfitura, swiezutkie "croissants" albo cudowne "croissant aux amandes" czyli rogalik z migdalowym nadzieniem pokryty chrupkmi migdalam, albo "torsade" czyli francuskie ciasto skrecone pelne nadzienia waniliowo-czekoladowego. 

Nie ma nic lepszego na swiecie niz dobre slodkie sniadanie !!!!!

Kiedy balam mloda , w Warszawie sniadanie koniecznie musialo miec, przedewszystkim, duzo slonego (jajeczka na mieko, kielbasa,serek albo szynka .... jednak rarytas w tamtejszych czasach)... a teraz nie bylabym w stanie polknaccos takiego rano.....

 

niedziela, 27 listopada 2011, sawicka02

Polecane wpisy

  • Regeneracja

    W srode przez prawie caly dzien padal snieg.... Ile go napadalo zauwazylam dopiero w piate kiedy to zabralam sie za odsniezanie samochodu (najczesciej jedziemy

  • Wspanialy wieczor.

    Dzis wieczorem w France2, najlepszy film francuski wszechczasow : "Les tonton flingueurs" (Wujkowie zabijacy). Dialogi napisane przez Michel Audiar sa znane, ch

  • Rozowy pazdziernik

     A propos poprzedniego wpisu ..... Reklama pazdziernika - rozowego miesiaca . "Robcie tak jak ja. Wykrycie raka ratuje zycia"  Jest to jak najba

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/12/14 20:24:33
Rety, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tego dostępu do cudownych wypieków. Ale fakt faktem - w Polsce nie przepadam za słodkimi śniadaniami, a we Francji nie wyobrażam sobie innego początku dnia :) To jest magia! :)))
-
2012/05/24 22:09:06
A jak przyjadą Francuzy do Polski to na śniadanie podaję im kiełbasę i żółty ser :) a oni biedni zastanawiają się jak to posłodzić :)
Ostatnio jak zabrałam 4 Francuzów na Wielkanoc do moich rodziców do Polski to słodzili nawet biały serek wiejski, zamiast jeść go z pomidorkami i szczypiorkiem :)