O mnie , polce ktora jest od lat francuska
O autorze
Kategorie: Wszystkie | Amour | Babskie gadanie | Male co nie co | Pasja | Santé | Tak ogolnie
RSS
piątek, 12 lutego 2010

Powinnam:

uczyc sie tekstu nowej sztuki nazwijmy ja " Czekolada",

popracowac nad rezyserka "Serenady" Mrozka ktora beda grali moi "podopieczni" z warsztatow,

napisac list do Cioci Danusi, jej maz zmarl pare dni teu

napisac list i wyslac zdjecia do moich ukochanych Gazdow w Bialce, ktorych odwiedzilismy tego lata ( po prawie 30 letnim niewidzeniu sie),

napisac list do Colette, przyjacilki ktora po 30 latch zycia w genewie wrocila do swojej francuskojezycznej Kanady,

zadzwonic do Lipy i/albo Kaczki, bo mam ochote z nimi pogadac,

zrobic wreszcie porzadek w garazu,

zrobic porzadek w papierach

zrobic…

napisac…

pomyslec…

 

Nie chce mi sie , nie mam czasu, nie mam motywacji czyli "J'ai pas la motive…" jakby powiedziala moja corka.

Za oknami domu caly czas jest bialo i bialo, nawet mam dosyc chodzenia ( a raczej wpadania w snieg po kolana i to w rakietach…) po lasach i polach z Panem Psem, ktory tez ma dosyc chodzenia ciagle w duzo zaduzej ilosci sniegu….

 

Jesli bym mogla to bym sobie rozpalila ogien w kominku, owinela sie szalem i czytala, czytala i ogladala filmy na Canal+.

 

W poniedzialek mialam warsztaty, we wtorek wpadla znajoma, w srode wrocilam pozno z pracy , wczoraj pracowalysmy nad "Czekolada", dzis przyjmujemy teatr niepelnosprawnych psychicznie, jutro robie swiatla w sztuce mojej przyjaciolki, w niedziele jest 14 lutego, w poniedzialek idziemy na narty, we wtorek tez, a wsrode koniec przedluzonego week-end'u i znowu duzo pracy….. 

Lubie narzekac… i chyba bardziej lubie narzekac kiedy mam za duzo rzeczy do robienia niz kiedy mi sie nudzi.

Nudy NAPRAWDE nie lubie….

Czyli wlasciwie wszystko jest w porzadku….