O mnie , polce ktora jest od lat francuska
O autorze
Kategorie: Wszystkie | Amour | Babskie gadanie | Male co nie co | Pasja | Santé | Tak ogolnie
RSS
piątek, 28 marca 2008

Nigdy nie pracowalam w Polsce, wyjechalam z kraju zbyt mlodo by w nim pracowac.

 Wiekszosc ( jak dotychczas) mojego czasu spedzilam pracujac w Szwajcarii.

Jak wiadomo ( wiem ze sie powtarzam..... wybaczcie..... starosc.....) Szwajacaria jest krajem federacyjnym i w kazdym kantonie czas „obowiazkowej” pracy jest inny.

 

Zdazylo mi sie juz pracowac w kantonie gdzie minimum pracowalam ( chodzi o godziny dotyczace pelnego etatu) 42 godziny / tydzien i mialm prawo do 4 tygodni = 20 dni roboczych wakacji .

 W kantonie genewskim w szpitalu publicznym pracujemy tylko 40 godzin/ tydzien i mamy prawo do 25 dni roboczych wakacji. Jak wiecie coraz bardziej zmniejszaja nam personel, a niestety ilosc chorych nie maleje.... 

Te 40 godzin tygodniowo jest blizsze 42 a czasami nawet 45,  kiedy kolezanki sa na wakacjach.

Nie licze tez dni kiedy nie moge sobie pozwolic na 20 minutowa „syndykalna przerwe na kawe”, ani tez teoretyczna godzine na „przerwe obiadowa”.... 

Jak juz tez kiedys pisalam, pracuje czesciej dluzej niz powinam, ale tez jesli potrzebuje z powodow osobistych wyjsc wczesniej lub wziasc pol dnia nie mam z tym na ogol problemow. 

Ta ilosc godzin pracy plus dojazdy do pracy ( od 30 do 60 minut, zalezy od korkow) sprawia ze czesto moje zycie podobne jest do zycia paryzan „metro, boulot, dodo” czyli „metro, praca, spanko”.

  Wychodze z domu okolo 7 rano ( spacer z Panem Psem odbywam co rano ja i to o 5: 40 !!!) i czesto wracam okolo 18 – 19.

Potem troche  osobistego zycia, wspolna kolacja , ktora jest waznym momentem naszego rodzinnego zycia, koniecznie „Les guignoles de l’info” na Canal+, a potem czasami teatr (ostatnio dwa razy w tygodniu), czasami jakis film na Canal+  ktorego nie mialam czasu zobaczyc w kinie ( a tych filmow jest zawsze duzo), czasami ksiazki.... a czasami drzemka przed TV. Czy nie mozna by bylo przedluzycz choc troszeczke bardziej kazdy dzien ?

Ja nie prosze o bardzo duzo, tylko jedna lub dwie godziny na dobe wiecej....

 Na przyklad 26 godzin na dobe ????    Nie byl by to wspanialy wynalazek ???? 

Bron boze by wiecej pracowac, nie.

Tylko troche wiecej czasu dla siebie, dla rodziny, dla teatru.....

Zebym tak sobie, od czasu do czasu, miala czas po prostu na siadniecie i ogladanie przeplywajacych nad moja glowa chmurek, na wychodzace z ziemi zonkile.Siedziec z zamknietymi oczami i czuc cieplo Slonca na twarzy, albo lekki powiew wiatru..... 

A moze to nie czasu mi trzeba tylko po prostu troche wiosny !!!!!

piątek, 21 marca 2008

Teoretycznie jest Wielkanoc.....

Od rana na okolo nas jest przepiekna zima !!!!

Snieg pada wielkimi platami, wszedzie bialo.....

Przed poludniem weszlam do mojej boulangerie..... ze zdziwieniem spogladalam na czekoladowe kroliczki i jajka wielkanocne.

Odkad na Gwiazdke robia wielkanocne kroliczki ???

 

Zamiast tradycyjnego (we Francji) jagnecia chyba zrobie Fondu albo raclette....

A jutro pojdziemy na ladny zimowy spacer z Panem Psem , w rakietach po bialych zimowych okolicznych polach.

Wszystkiego naj, naj z okazji swiat ( tylko jakich ???? Wielkanocnych czy Gwiazdkowych ?????)!!!! 

 

czwartek, 06 marca 2008

Po rozpadzie : sklad.

Zlozylam sie  na nowo.

Odpoczelam fizycznie i psychicznie.

Znow jestem w wirze pracy, teatru i rodziny.  Zwykle zycie.

Dzieki za cieple podtrzymywanie na duchu.... rozgrzalo mnie od srodka.

Byle do wiosny: dosyc mam zimy.......

Wydaje mi sie ostatnio ze zbyt duzo , wspanialych ludzi i zarazem artystow odchodzi od nas:

Dzis Gustaw Holubek w Polsce.

Niedawno Michel Serraut we Francji.

Pare miesiecy temu Bejart w Szwajcarii.

Nikt ich nie moze zastapic, bo nie mozna zastapic pracy tworczej artystow....

Zostaja nam tylko wspomnienia.......

Jestem calym sercem z tymi ktorzy dobrze znali Pana Professora Holubka i ktorzy sa bardzo bliscy mojemu sercu.

13:50, sawicka02 , Amour
Link Dodaj komentarz »