O mnie , polce ktora jest od lat francuska
O autorze
Kategorie: Wszystkie | Amour | Babskie gadanie | Male co nie co | Pasja | Santé | Tak ogolnie
RSS
wtorek, 24 kwietnia 2007

Nie pisuje tak czesto jak przedtem. Bylam i moze nadal jestem na "blogowych wakacjach".

U nas od paru tygodni wiosna pelna para. Tulipany juz przekwitaja, bez wlasnie kwitnie, juz niedlugo pierwsze piwonie... mam wrazenie ze jestem juz w polowie maja.

W czasie wakacji wielkanocnych razem z Moim i z Mama ( spedzila z nami trzy tygodnie) uporzadkowalismy nasz taras, zainstalowalismy mala fontanne ( jak ja kocham ciagly szum wody.... zostalo mi to z dziecinstwa , kiedy spedzalismy wakacje na Podhalu blisko szumiacej rzeki), posadzilismy pnace sie roze, posialismy trawke. Mozemy teraz tam przesiadywac godzinami, czytac na Sloneczku, pic aperitify, przyjmowac gosci. Odpoczywac po dlugich (zbyt dlugich) i meczacych ( zbyt meczacych) dniach pracy.

W domu poza tym zyjemy pod znakiem wyborow. Co wieczor przy kolacji rozmawiamy o tym co kto powiedzial, o tym co kto przyrzekl, o tym co kto mysli: bardzo przyjemnie rozmawia sie z Nastolatka na te tematy. Widac ze zycie polityczne jej kraju bardzo ja interesuje. Nie jestem pewna ze interesowalam sie polityka w jej wieku. Dla mnie wtedy istnial tylko teatr i przyjaciele... a moze juz zapomnialam...

Nadchodzace dni i tygodnie bede pewnie bardzo bogate w wydarzenia. W ten week-end spotkania teatralne mlodziezy sabaudzkiej, ktore to spotkania organizujemy razem z Federacja teatrow amatorskich i Teatrem sabaudi ( dwoch sabaudi). Postaram sie je opisac .

 A za dwa tygodnie przyjezdza moja ukochana ( jedna z ukochanych) psiapsiola i "siostra" ktorej nie widzialam od ponad 25 lat !!!!! Juz sie boje ze sie poplacze z radosci !!! i co my bedziemy mialy do obgadywanie..... tyle sie przez te wszystkie lata dzialo... i u Niej i u mnie... Nie wiem czy mozecie sobie wyobrazic jak sie ciesze ze ja zobacze... Po dwunastu latach "wspolnego zycia" cwierc wieku rozloki..... Co tylko sobie pomysle, wspomnienia przylatuja w dzikim biegu... To bylo wczoraj... nasze codzienne telefony, nasze rozmowy o wszystkim i o niczym, wspolne odrabianie lekcji, wpolne zabawy, prywatki etc, etc.

 Zostawcie mnie dzis z moimi wspomnieniami.... niech nikt mi juz nie przeszkadza...

poniedziałek, 23 kwietnia 2007

Bardzo sie balam ze bedzie tak jak piec lat temu...

Na cale szczescie nie. Wiem doskonale na kogo bede glosowala za dwa tygodnie. A zwlaszcze przeciw komu bede glosowala.

Tylko bardzo sie boje tych wynikow za dwa tygodnie....

Najbardziej ciesze sie z frekwencji: ponad 80 %.... Niech tak nadal bedzie i niech mlodzi ida masowo do urn... Oni juz wiedza (mam nadzieje) PRZECIW komu glosowac ( jak im radzi Jamel Debouz).

wtorek, 17 kwietnia 2007
Jestem, zyje i nawet dobrze wygladam. Bylam na wakacjach!!!!!!!!!!!!!! W domu, w moim miasteczku, na Sloneczku........ Z Moim, Nastolatka, osobista Mama i Panem Psem. Osobisty Tata zostal za morzem.... Wezme sie do pisania po wyjezdzie Mamy. Nawet po czterdziestce miec Mame na pare tygodni to przyjemnosc ( zwlaszcza taka Mame jak moja ).